Wojna Na Bałkanach - Kryptonim "Wsparcie" - RELACJA!

Moderatorzy: Magister, Maximus

Twoje uprawnienia w tym dziale
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Wojna Na Bałkanach - Kryptonim "Wsparcie" - RELACJA!

Postprzez Magister » 22 kwi 2016, 8:42

W minioną sobotę, 16.04.2016r. pojawiliśmy się na charytatywnej imprezie zorganizowanej przez ekipę Shadows i Militarnych Trójmiasto. Impreza była zapowiedziana blisko 2 miesiące temu, więc mieliśmy trochę czasu żeby się ogarnąć i pojechać w dobrej liczbie. Organizatorzy zapewnili coś nowego na naszym terenie, mianowicie każda ze stron miała do dyspozycji pojazdy wojskowe. Dodatkowo na ternie rozgrywki można było znaleźć sanitarki, które były mobilnym respem. Wstęp na imprezę był płatny - 20 zł, pieniądze były zbierane dla chorego Filipa z Gdańska, który również przybył na imprezę. Po strzelance była loteria fantowa i licytacja (nawet udało nam się coś wygrać! :) ). "Wojna na Bałkanach - Kryptonim Wsparcie", tak nazywała się impreza i taki był scenariusz. Walki toczyły się pomiędzy Jugosławią, Bośnią i neutralnym IFORem. Każda ze stron miała swoje "miasta", których musiała bronić, ale też przy okazji zaatakować wroga. Nowe rozkazy spływały do nas co chwilę. Jak zapewniano była to pierwsza odsłona bałkańskiej fabuły!

Obrazek

Na miejsce jedziemy w sobotę rano, o 7:00 z Wejherowa. Nas na miejscu 9 głów. Niestety, kilka osób nie mogło się pojawić. Nasza liczba mogła być tego dnia lepsza - nie udało się - trudno. Przygotowujemy sprzęt i udajemy się do rejestracji. Trochę to potrwało, bo liczba uczestników była zajebista, 231 osób! Coś pięknego, brawo! Przy rejestracji otrzymaliśmy naszywkę, energetyka i oznaczenie strony konfliktu. Około godziny 10:30 zaczęła się odprawa ogólna, na której Szczur powitał wszystkich i życzył miłej zabawy. Rozeszliśmy się do swoich baz. Dowódcy drużyn udali się na odosobnioną naradę i rozdzielili zadania. Sheyath z naszej grupy został dowódcą armii jugosławiańskiej i spisał się bardzo dobrze!

Obrazek

Szacunek za wykonanie tego trudnego zadania! Sam koordynował poczynaniami drużyn, rozdzielał napływające rozkazy i wysyłał pojazdy na teren konfliktu. Po krótkiej odprawie w naszej bazie zapakowaliśmy się do transportera opancerzonego i ruszyliśmy do jednego z naszych miast - Mostaru.

Obrazek

Po krótkiej i szybkiej jeździe wysypaliśmy się w Mostarze, którego broniły już nasze oddziały, które przyjechały chwilę wcześniej. Szybkie ogarnięcie terenu z mapką i ruszyliśmy na granicę z IFORem zobaczyć co się dzieje. Niestety IFOR był bardzo nieprzyjazny w tej okolicy i już z odległości 75m zaczęli w nas celować, po krótkiej wymianie zdań i odsunięciu się od granicy postanowiliśmy wysłać Unixa na rozmowy z IFORem. Rozmowy przyniosły jakiś skutek. IFOR zgodził się przepuścić 4 osoby od nas przez granicę.

Obrazek

Zdecydowaliśmy się zrobić ten krok, ale w międzyczasie usłyszeliśmy, że jeden z Bośniaków przedarł się przez granicę i przyszedł pod Mostar, ruszyliśmy za nim, jednak w małym, gęstym lesie uciekł. Postanowiliśmy znowu podbić pod granicę. IFOR stwierdził, że nas nie przepuszczą, ponieważ zaatakowaliśmy ich granicę w innym punkcie, my natomiast słyszeliśmy że byli to Bośniacy, no nic trudno. Swojego szczęścia mieliśmy spróbować za około 30 minut. Dostaliśmy nowe rozkazy od Sheyatha. Mieliśmy pójść na rozpoznanie miasta Gorazde, które leżało na terytorium zajmowanym przez oddziały bośniackie. Stwierdziliśmy, że wyślemy 3-osobowy oddział pojazdem na skraj mapy i tam spróbują przejść przez granicę. Wysłany został Ryba, Maximus i Harry. Niestety, pojazd został ostrzelany zaraz po przyjeździe i misja się nie powiodła. Po powrocie z respa do Mostaru wysłaliśmy po raz kolejny Unixa na rozmowy z IFORem. Zgodzili się przepuścić 3 osoby. Poszedł Unix, Młody i Harry. Ich celem było rozpoznanie miasta Gorazde. Niestety, chłopaki nie dali rady dojść do miasta, zauważyli ich Bośniacy. W międzyczasie oddział broniący Mostaru został zaatakowany przez mały oddział wroga. Wróg nie miał szans i został wybity. Kolejny atak był już dużo lepiej zorganizowany. Nieprzyjaciel starał się otoczyć nasze miasto, ale również z tym sobie poradziliśmy, no może z małą pomocą IFORu.

Obrazek

Przyszły nowe rozkazy. Odebraliśmy z bazy ładunek wybuchowy i mieliśmy go przetransportować, a następnie zdetonować pod tunelem nasypu kolejowego. Tutaj nawaliła trochę komunikacja, ponieważ udaliśmy się w zupełnie innym kierunku niż mieliśmy. Prawdopodobnie ktoś na radiu powiedział sektor, w którym się znajduje i tak się ładnie zlało, że poszliśmy na ten sektor.

Obrazek

Niestety po dotarciu i nawiązaniu łączności z Wodzem okazało się, że to nie to miejsce i musimy wracać. W drodze powrotnej zostaliśmy zaatakowani przez oddziały bośniackie. Niestety kilku z nas musiało udać się na respa, ale za to ładunek zdążył uciec i okrężną drogą trafił do Mostaru. Po ponownym spotkaniu w Mostarze przyszedł rozkaz, żeby go obronić za wszelką cenę. Oddziały bośniackie atakowały nasze pozycje z północy. My natomiast broniliśmy miasta, a jeden oddział znalazł się na tyłach wroga i także przystąpił do ataku. Lekko zdezorientowani przeciwnicy ulegli. Po tym zakończono Wojnę na Bałkanach. W terenie spędziliśmy około 5 godzin.

Obrazek

Udaliśmy się na pyszną grochówkę i wymienialiśmy poglądy na temat imprezy. Nie słyszałem, żadnej negatywnej opinii. Porozmawialiśmy także z organizatorami na temat imprezy, podziękowaliśmy i poczekaliśmy na loterię fantową. Po loterii zawinęliśmy się do domu.

Obrazek


Fajnie, że Airsoftowcy znowu mogli pomóc, fajnie że w tak dużej liczbie!

Dzięki za świetną zabawę!
Czekamy na następną!
"Ostatni łatwy dzień był wczoraj"

DEUS VULT
Avatar użytkownika
Magister
 
Posty: 1231
Dołączył(a): 22 kwi 2012, 13:05
Lokalizacja: Wejherowo

Re: Wojna Na Bałkanach - Kryptonim "Wsparcie" - RELACJA!

Postprzez Unixtron » 22 kwi 2016, 12:36

Super relacja, super strzalenka, super inicjatywa. Oby wiecej takich akcji. Do nastepnego!
Unixtron
 
Posty: 177
Dołączył(a): 22 kwi 2012, 13:15
Lokalizacja: wejherowo

Re: Wojna Na Bałkanach - Kryptonim "Wsparcie" - RELACJA!

Postprzez Sheyath » 22 kwi 2016, 16:29

widzicie, można się strzelać nawet bez repliki. świetna relacja :>
"If you know the enemy and know yourself, you need not fear the result of a hundred battles. If you know yourself but not the enemy, for every victory gained you will also suffer a defeat."
Avatar użytkownika
Sheyath
 
Posty: 201
Dołączył(a): 28 paź 2012, 15:45
Lokalizacja: Rumia

Re: Wojna Na Bałkanach - Kryptonim "Wsparcie" - RELACJA!

Postprzez Gosiamek » 22 kwi 2016, 19:11

super relacja. jak zawsze mistrzowska Magistrze :)
"Nic tak nie cieszy jak chwila, gdy do ciebie strzelają bez rezultatu..."
Avatar użytkownika
Gosiamek
 
Posty: 308
Dołączył(a): 05 lis 2012, 22:34

Re: Wojna Na Bałkanach - Kryptonim "Wsparcie" - RELACJA!

Postprzez Ryba » 26 kwi 2016, 14:53

Genialna relacja jak zawsze ;) co do samej strzelanki to tylko więcej takich, super zabawa i słuszny cel :)
Avatar użytkownika
Ryba
 
Posty: 164
Dołączył(a): 24 lip 2012, 8:20
Lokalizacja: Wejherowo

Re: Wojna Na Bałkanach - Kryptonim "Wsparcie" - RELACJA!

Postprzez Jackski » 26 kwi 2016, 15:33

BRAVO Oski

podoba mi sie jak ZACZYNAMY wygladac !!!!!!!!!!!!!
TAG - Nigdy nie zostaniesz sam - 1929
Avatar użytkownika
Jackski
 
Posty: 188
Dołączył(a): 21 wrz 2012, 20:37

Re: Wojna Na Bałkanach - Kryptonim "Wsparcie" - RELACJA!

Postprzez HARRY » 28 kwi 2016, 10:48

ale ładna relacja i fotki :)
HARRY
 
Posty: 67
Dołączył(a): 20 kwi 2015, 19:14

Powrót do Aktualności